Polszczyzna znana i nieznana: porady, ciekawostki, dyktanda konkursowe. Andrzej Markowski. Twój Styl, 1993 - Polish language - 191 pages. From inside the book Witam, Czy znają może Państwo sytuację na granicy Polsko-Białoruskiej i czy jest możliwy bezproblemowy przejazd do Federacji Rosyjskiej ? Potrzebuję się przedostać osobówką w okolice Moskwy ponieważ Okres świąteczno-noworoczny to bardzo dobry czas na odwiedzenie Moskwy, zwłaszcza jeśli ktoś lubi świątecznie ozdobione miasta. Moskwa nie żałuje środków ani na dekoracje, ani na prąd, by je Rosja znana jest z srogich, mroźnych zim, a jednym ze sposobów na ogrzanie się jest wypicie sbitenu. Tradycyjna wersja tego eliksiru o głębokiej, szkarłatnej barwie zawiera miód, wodę, przyprawy i dżem, chociaż ci, którzy wolą mocniejsze trunki, mogą zastąpić wino wodą. Jeśli chcesz, możesz również dodać cynamon i miętę. Mieszkasz za granicą, ale mówisz po Polsku. Marzysz o pracy w telewizji, ale nie wiesz jak zacząć? Chciałbyś podzielić się z Polakami tym co dzieje się u Dzień dobry ☀️ Szkoła NA WOSTOK ☑️Serdecznie zaprasza na zajęcia z języka: rosyjskiego ukraińskiego polskiego ☑️Kilka słów o nas: Pracujemy w małych, Gazeta plonszczak.pl, Artykuły 2014-06-13 , O Rosji w Siedlinie Wielojęzyczny, słowno-muzyczny program artystyczny „Rosja znana i nieznana” O Rosji w Siedlinie Wielojęzyczny, słowno-muzyczny program artystyczny „Rosja znana i nieznana” przygotowali uczniowie Gimnazjum w Siedlinie. Witam Czy ktoś może mi polecić rosyjskojęzyczne książki o Bajkał i okolicach. Chodzi mi o książki naukowe, nie przewodniki i turystyczne opowieści. Bystra rzeka. „Wilia jest zaliczana do rzek bystrych i nie każdego roku pokrywa się lodem. To rzeka o tzw. niestałej pokrywie lodowej” – wyjaśnił Šimkus dodając, że średnia prędkość nurtu Wilii wynosi 1 m/s, podczas powodzi – 2 m/s. Natomiast nurt Niemna – w odróżnieniu od wartkiej Wilii – jest powolniejszy Amazon.com: Na Pólnoc: Szwecja znana i nieznana (Polish Edition): 9788328308718: Zborowski, Maciej: Books Wt1R6. Poznaliśmy zwycięzców konkursu „Historia znana i nieznana” - edycja 2021. Temat przewodnim tegorocznej, inauguracyjnej edycji był patriotyzm. Uczestnicy musieli napisać pracę pt. „Czym jest dla mnie patriotyzm? Postać, która wpłynęła na moje życie”. Konkurs był częścią projektu „Historia po godzinach”, której organizatorem jest Fundacja Centrum im. Władysława Grabskiego. Konkurs podzielony był na dwie kategorie wiekowe. W pierwszej zmierzyli się z sobą uczniowie szkół średnich, w drugiej studenci uczelni wyższych. Centrum im. Władysława Grabskiego poinformowało już o zwycięzcach tegorocznej edycji: Kategoria SZKOŁY ŚREDNIE: I miejsce- Szymon Szczęsny, Kraków II miejsce- Maciej Sobański, Krotoszyn III miejsce-Sebastian Radzimiński, Ostróda Wyróżnienia: Sylwester Stachurski, Katarzyna Jaroszewska, Weronika Majka, Wojciech Świerad. Kategoria SZKOŁY WYŻSZE: I miejsce- nie przyznano II miejsce- ex aequo Jakub Szyszka (Rzeszów), Monika Ratajczak (Jordanowo) III miejsce- ex aequo Filip Derda (Kluczbork), Maria Sobieska (Wrocław) Wyróżnienia: Grzegorz Majcher, Robert Swanenberg, Ewa Paryż. "O terminie i formule wręczenia nagród poinformujemy tuż po majowym weekendzie. Wszystko w tym względzie zależy od od rozwoju sytuacji związanej z pandemią koronawirusa. Trzymamy kciuki i wierzymy w to, że uda nam się z Wami zobaczyć!" – podkreślili organizatorzy. Wśród wpływowych Rosjan otwarcie protestujących przeciwko wojnie znalazły dzieci oligarchów i urzędników państwowych bliskich Putinowi. Niektórzy uważają, że robią to tylko ze strachu przed sankcjami i wpisy o pokoju są zasłoną dymną O krok dalej poszła Ksenia Sobczak, bywalczyni salonów i była kandydatka na prezydenta. Mówi się, że uciekła z Rosji i wraz z synem przebywa w Turcji. Jej rodzicami są były burmistrz Petersburga i rosyjski senator, którego Putin uważał za swojego mentora Więcej znajdziesz na stronie głównej Na Instagramie 40-latka zamieściła zdjęcie, którym wzywa do zawieszenia broni. W podpisie czytamy, że jest przerażona i wzywa rosyjskiego przywódcę i jego rząd do zakończenia wojny. Zobacz też: Dzieci oligarchów mówią "nie" wojnie. Wśród nich córki Abramowicza i Pieskowa Ksenia wcale na tym nie skończyła. — pisała. Dalsza część tekstu pod wideo. "Teraz nie wiem, co się stanie ze mną i z nami wszystkimi (...). Ale jak mówi przysłowie: »nic na tym świecie nie może skończyć się niczym«, wkrótce poznamy zakończenie. I jedyna rzecz, którą możemy zrobić: pozostać ludźmi. Okażcie miłosierdzie, ratujcie i pomagajcie tym, którym możecie. Nie czujcie nienawiści do tych, którzy was przeklinają tylko za to, że w waszych paszportach widnieje napis: »urodzony w Rosji«" — czytamy. Ksenia znana i nieznana Wbrew zapowiedziom, nie był to jednak "ostatni" wpis Ksenii. Właśnie pochwaliła odważną Marinę Owsiannikową, dziennikarkę, która zaprotestowała przeciwko wojnie w rosyjskiej telewizji państwowej w programie na żywo. Kobieta została potem zatrzymana przez rosyjskie służby. Znak życia dała dopiero po 10 godzinach. "To była ciężka noc, teraz przebywam w areszcie domowym. Grozi mi od 5 do 10 lat więzienia" — poinformowała Owsiannikowa. "Marina. Zapamiętaj to imię. Mam tylko nadzieję, że gdzieś w pobliżu »czerwonego guzika« znajdzie się też taki nieznany dotąd bohater, który nie wykona rozkazu zniszczenia planety" — pisała Sobczak. Rosjanie mogą być zdziwieni jej postawą, tak samo jak w 2017 r., gdy zapragnęła zostać prezydentem. Kojarzyli ją przecież z czegoś innego. Wystąpiła w takich programach jak rosyjski odpowiednik "Big Brothera", gdzie często przeklinała, dużo piła i odsłaniała ciało. Poważna polityczka Jej rodzina ma głębokie, pielęgnowane przez lata relacje z Putinem. Wchodząc nagle w świat polityki z celebrytki zmieniła się w modną, acz poważną polityczką. Jak podawały rosyjskie media, 24 proc. społeczeństwa miało negatywne skojarzenia z nazwiskiem Sobczak. 70 proc. respondentów negatywnie oceniało jej kandydaturę, a tylko 5 proc. rozważało możliwość oddania na nią głosu. — Mogą mówić, i będą mówić, co im się podoba. Powinni oceniać czyny — stwierdziła przed wyborami. Ksenia przyjęła jasną strategię: krytykowała rząd Putina, udzielała wywiadów i pracowała jako dziennikarka w niezależnym kanale telewizyjnym. Zobacz też: Była żona Dmitrija Pieskowa przeciwna wojnie. "On nie podejmuje decyzji" Pierwszą sprawą, którą się zajęła, ogłaszając swoją kandydaturę, było żądanie uwolnienia więźniów politycznych. Według organizacji praw człowieka Memoriał, w 2017 r. w Rosji było ich 117. Jako polityczka powiedziała też, że Krym należy do Ukrainy — co, jak wiemy, w putinowskiej Rosji nie jest ani popularne, ani uznawane za patriotyczne. Półwysep został zaanektowany przez rosyjskiego prezydenta podczas przewrotu w Ukrainie w 2014 r. Ksenia wypowiadała się również przeciwko korupcji, fałszowaniu wyborów i utrzymywaniu się u władzy całymi dekadami. Międzynarodowi obserwatorzy wyborów nieustannie zgłaszają zastrzeżenia co do uczciwości procesu wyborczego w Rosji pod rządami Putina. "Ludzie nie są głupi" — Ci, którzy rządzą naszym krajem, siedzą za bardzo wysokimi murami, z kamerami i strażnikami dookoła — powiedziała mediom. — Nie sądzę, aby to było normalne. Chcę, aby mój rząd był przejrzysty — zapewniała. Dodała też, że "Rosjanie nie są głupi". — Wiedzą, że system, w którym żyjemy, jest niedemokratyczny. Moim marzeniem jest, aby ten kremlowski mur został otwarty dla wszystkich — stwierdziła. Ksenia Sobczak Sobczak wyznała również, że byłaby przeciwieństwem Putina. — Każdy prezydent, którego wybierzemy, staje się w Rosji carem - powiedziała przed laty. — Ja już nie chcę carów. Ja sama nie chcę być carem. Chcę być demokratycznym przywódcą - obiecywała. Aczkolwiek powiązania jej rodziny z Putinem budziły wątpliwości wielu potencjalnych zwolenników. Przez lata krążyły pogłoski, że jest ona jego córką chrzestną. Ona wyraźnie temu zaprzeczyła. W jej odczuciu, sama stała się ofiarą reżimu "wujka". Twierdziła bowiem, że po udziale w antyputinowskich protestach w 2012 r. przeprowadzono nalot na jej dom i pozbawiono pracy. Warto jednak dodać, że nigdy nie uderzyła bezpośrednio w Putina. — Myślę, że moją wielką zaletą jest to, że znam go osobiście (...), że może mi zaufać, że widzi we mnie nowe pokolenie — wyznała dziennikarzom NBC News. — Chcę być osobą, która naprawdę sprawi, że zobaczy, jak wielu ludzi jest przeciwko systemowi — dodała. Źródła: Instagram, NBC News Tytuł projektu: „Historia znana i nieznana – pamiątki I wojny światowej polsko- słowackiego pogranicza História známa i neznáma – pamätník I. svetovej vojny poľskoslovenského Pohraničia” Partner wiodący: Gmina Sękowa Partner projektu: Obec Nizna Polianka Opis projektu: Projekt będzie realizowany między dwoma sąsiadującymi między sobą gminami w Polsce Sękowai na Słowacji Niźna Polanka. Naszym głównym celem jest integracja społeczności lokalnej po obu stronach granicy polsko-słowackiej w oparciu o wspólną historie i losy wielu rodzin uwikłanych w działania wojenne którzy do dziś szukają swoich przodków na pobliskich cmentarzach. Projekt bude realizovaný medzi dvoma vedľa seba susediacimi uzemnymi jednotkami v Poľsku a na Slovensku. Naším hlavným cieľom je integrovať miestnej komunity na oboch stranách poľskoslovenskeho pohranicia na základe spoločnej histórie a osudu mnohých rodín zapojených do vojny, ktorí stále hľadajú svojich predkov na neďalekej cintorínov. Cele projektu: Wykorzystanie dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego dla wzmocnienia transgranicznej tożsamości poprzez budowę ścieżki historycznej i organizacje rekonstrukcji na polsko- słowackim pograniczu Využitie prírodného a kultúrneho dedičstva na posilnenie cezhraničnej sociálnej identity Využívajúceho historický a kultúrny odkaz poľsko – slovenského pohraničia Tworzenie infrastruktury dla rozwoju turystyki pogranicza polsko-słowackiego oraz warunków do prezentacji lokalnej kultury i dziedzictwa historycznego Vytvorenie infraštruktúry pre rozvoj cestovného ruchu poľsko-slovenskeho pohranicia a podmienky pre prezentáciu miestneho kultúrneho a historického dedičstva Umacnianie bezpośrednich kontaktów między społecznością polską i słowacką. Posilnenie priame kontakty medzi poľštiny a slovenčiny. Planowane efekty projektu: Planujemy odtworzenie autentycznych okopów i stanowisk strzelniczych będących dodatkową atrakcją związaną z I wojną św. Zaplanowana ekspozycja, będzie w formie ścieżki edukacyjnej zlokalizowanej w Sękowej w miejscu gdzie istnieją autentyczne z przed 100 laty okopy Plánujeme obnoviť pôvodne voj. zakopy a palebné postavenie co pridáva príťažlivosť spojená s prvou Plánovaná výstava bude vo forme vzdelávacej dráhy nachádzajuca sa v Sękowa v mieste, kde existujú povodne zákopy spred 100 rokov W ramach projektu planujemy odtworzenie 2 najważniejszych wydarzeń I woj. św. na polsko słowackim pograniczu: rekonstrukcji „Bitwy pod Gorlicami” maj 2018 w Polsce oraz rekonstrukcji bitwy „O wzgórze Kastielik” na Słowacji wrzesień 2017 Plánom projektu je obnoviť dve najdôležitejšie udalosti z 1. sv. voj. Na poľskom slovenskom pomedzí: rekonštrukcia „Bitky o Gorlice” v 05. 2018 v Poľsku a rekonštrukcie bitky „O kopec Kaštelik” na Slovensku v 09. 2017 Okres realizacji projektu 06-2017 – 05-2018 Wartość projektu- 63 025,20 € w tym Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego 53 571,42 € tj. 85% Działania projektowe Zapraszamy na rekonstrukcje do Niznej Polianki (powiat Bardejov, Republika Słowacka) Rozpoczęliśmy realizacje wspólnego projektu transgranicznego. Jednym z pierwszych wydarzeń w ramach projektu jest rekonstrukcja bitwy o wzgórze Kastielik w Niznej Poliance Już teraz zapraszamy na rekonstrukcję 30 września 2017 Nizna polanka Słowacja. PLAKAT PL PLAKAT SK Zaproszenie: PL SK Filmowa zapowiedź rekonstrukcji Zapowiedz Niżna Polianka Rekonstrukcja Nizna Polianka – relacja Relacja filmowa: (fragment od 10:20 do 12:13) Link 1 Link 2 Link 3 Prezentačné video: Ścieżka przyrodniczo historyczna, zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z realizacji ścieżki Celem tych, przeważnie ziemnych budowli była przede wszystkim ochrona własnych żołnierzy. Wysunięte pozycje dawały także lepsze warunki do przeprowadzenia ataku. Obecnie teren ten jest porośnięty lasem ale ponad 100 lat temu było to otwarte pole. Wykonanie okopów, ich umocnienie i wykończenie uzależnione było od wielu czynników. Podstawową kwestią stawał się czas jaki można było poświecić ich przygotowaniu (czyli czy okopujący się byli pod stałym i silnym ostrzałem przeciwnika, czy też mogli je wykonać spokojnie, bez presji bezpośredniego zagrożenia życia). Ważne też było naturalne ukształtowanie terenu. Ważny stawał się rodzaj podłoża. Inaczej budowano okopy na terenach piaszczystych, inaczej w glinie, jeszcze inaczej na terenach gdzie w ziemi było sporo kamieni (żwiru) czy okruchów skalnych. Wydrążenie dołków w tym ostatnim rodzaju podłoża było najcięższe fizycznie i technicznie. Ale pozyskane podczas kopania kamienie czy kawałki skał stanowiły doskonałe wzmocnienie przedpiersia okopu. Taką specyfiką wykazywały się np. okopy na Ziemi Sękowskiej. Linie okopów ciągnęły się na znacznych odcinkach, Istotne także było, szczególnie w okresie dłuższego, kilkumiesięcznego przebywania w terenie, tak jak miało to miejsce w Beskidzie Niskim, czy okopy znajdowały się na obszarach gdzie podchodziły wody gruntowe. Albo czy znajdowały się w dawnych dorzeczach, lub przy korytach rzek. Wtedy istniało ciągłe zagrożenie zalewania. To także w naszym regionie stawało się zmorą dla żołnierzy. Same korytarze szalowano i zabezpieczano przed osuwaniem ziemi. Wykorzystywano do tego żerdzie, lub co najbardziej pożądane -deski. Szczególnym przykładem bezwzględnego zdobywania przez żołnierzy materiału budowlanego do wzmocnienia okopów stało się rozebranie ścian XVI-wiecznego, unikatowego kościółka w Sękowej. Ściany okopów zabezpieczane były także faszyną, czyli wikliną lub gałęziami. Sposób ten również znalazł zastosowanie w Sękowej, szczególnie tam gdzie budowano przy Sękówce. Powstałe w ramach projektu ścieżki mają zobrazować charakterystykę działań wojennych, budowę okopów. REKONSTRUKCJA W SĘKOWEJ Zapraszamy do Sękowej na rekonstrukcje bitwy pod Gorlicami 29 kwiecień godzina 15:00 – Pańskie Pola naprzeciw kompleksu sportowo rekreacyjnego w Sękowej . Będzie to drugie wydarzenie w ramach wspólnego projektu transgranicznego „Historia znana i nieznana – pamiątki I wojny światowej polsko- słowackiego pogranicza. Zapraszamy do wspólnego uczczenia ważnej dla mieszkańców regionu Gorlic uroczystości 103 rocznicy bitwy pod Gorlicami POGLĄDOWA MAPA POLA BITWY Dokumenty do pobrania: PLAKAT /PL/ PLAKAT /SK/ ZAPROSZENIE /PL/ strona 1 strona 2 ZAPROSZENIE /SK/ strona 1 strona 2 JEDNODNIÓWKA FRONTOWA PLjednodniówka JEDNODNIÓWKA FRONTOWA SK Audycja – RADIO ZŁOTE PRZEBOJE 29 kwietnia w Sękowej odbyła się „Rekonstrukcja bitwy pod Gorlicami” która była realizowana w ramach projektu partnerskiego Gminy Sękowa i Niznej Polanki „Historia znana i nieznana – pamiątki I wojny światowej polsko- słowackiego pogranicza Históriaznáma i neznáma – pamätník I. svetovejvojnypoľskoslovenskéhopohraničia. 103 lata temu doszło do jednej z największych bitew I wojny światowej – ,,Bitwy pod Gorlicami”. Rekonstrukcja rozpoczęła się o godz. wspólną modlitwą ekumeniczną za poległych prowadzoną w obrządku rzymskokatolickim, prawosławnym, greckokatolickim. Wartość dodaną uzyskaną poprzez działania projektowe jest integracja społeczności lokalnej w Polsce i na Słowacji w oparciu o wspólną historie i losy wielu rodaków którzy walczyli często przeciwko sobie w armiach zaborców. Bratobójcza wojna pozostawiła wiele cmentarzy na Polsko-Słowackim pograniczu budzących zainteresowanie obecnych turystów. Szczególnie duże zainteresowanie i emocje wzbudza rekonstrukcja wśród tych których przodkowie brali udział w działaniach wojennych pod Gorlicami. Wielu uczestników odwiedza cmentarze w poszukiwaniu swoich rodaków często przodków. Wspólna realizacja projektu wpłynęła na wymianę doświadczeń przy organizacji widowiska a także wymianę zapisów historycznych starych fotografii, materiałów źródłowych. Szczególnie ważnym elementem wspólnego projektu było zwrócenie uwagi ówczesnego turysty i widza na wydarzeniach historycznych. Rekonstrukcja będąca żywą lekcją historii stanowi świetne źródło wiedzy historycznej a zarazem przestrogę przed działaniami wojennymi w przyszłości. Głównym organizatorem rekonstrukcji były organizacje pozarządowe które zrzeszają pasjonatów z całej Polski a także Europy. W rekonstrukcji uczestniczyło około 150 rekonstruktorów z 20 grup z całej Polski a także z Rosji – Kaliningrad, Czech i Słowacji. (GRH “Gorlice 1915”, Fordy T, SRH Wrzesień 39 sekcja I – wojenna, GRH 69 Riazański Pułk Piechoty, Dzika Dywizja, GRH Podkarpackie Stowarzyszenie Miłośników Militariów – Rzeszów, Stowarzyszenie Historyczne im. 7 pułku Lansjerów Nadwiślańskich z Halinowa, SH LIR 32, GRH Strzelcy Mszczonów, KVH Karpaty Snina – Słowacja, GRH IR 155 pp, GRH II Brygada Legionów Polskich, Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych Artyleria, 114 Nowotorski Pułk Piechoty z Kaliningradu, 14 Pułk Strzelców Syberyjskich Przasnysz, Projekt Alpenrot, SHR Marienburg (IR 152), Stowarzyszenie Historyczne Pionierzy 40 pp “Dzieci Lwowskich”, (21 Muromski Pułk Piechoty) i GRH 56 pp Wadowice. Rekonstrukcja Bitwy pod Gorlicami zorganizowana głównie przez GRH “Gorlice 1915” ukazała epizod z 2 maja 2015 r. kiedy to wojska austro-węgierskie i niemieckie pokonały armię rosyjską. Bitwa ta jest uważana za jedną z najważniejszych bitew frontu wschodniego I wojny światowej o czym mogli się przekonać widzowie rekonstrukcji. Dla Polaków ta btwa miała szczególne znaczenie bowiem osłabienie zaborców wpłynęło bezpośrednio na odzyskanie przez Polske niepodległości. Dla Polaków ta rekonstrukcja była szczególna była to bowiem rocznica 100 lecia odzyskania niepodległości. Komentatorem i przewodnikiem historycznym widowiska był dr hab. Andrzej Olejko specjalizujący się w historii wojskowości. Po rekonstrukcji można było przyjrzeć się życiu obozowemu – zajrzeć do sztabu, lazaretu, okopów i oczywiście poszukać łusek po wystrzelonych nabojach, a także skosztować wojskowego jadła. Rekonstrukcja przygotowywana została w ramach projektu transgranicznego „Historia znana i nieznana – pamiątki I wojny światowej polsko- słowackiego pogranicza”. Projekt jest współfinansowany z Programu Współpracy Transgranicznej Interreg V-A Polska-Słowacja 2014-2020 oraz Gminy Sękowa i Euroregionu Karpaty. Wideo relacje: RELACJA Tak się składa, że piszę ten artykuł w dzień Świętego Walentego. Postaram się to podkreślić. Kilka miesięcy temu spotkałem staruszka, który wiele lat wstecz, jako młodzieniec został zesłany z całą rodziną do Rosji. Najpierw była długa tułaczka, aż wreszcie osiedli w obozie za Kołem Podbiegunowym, w bardzo trudnych warunkach klimatycznych. Tu poznał wspaniałą kobietę. Po jakimś czasie musiał wybierać. Zostać z kobietą, którą kochał i założyć rodzinę. Albo zostawić wszystko, co miał w swoim życiu najcenniejsze i udać się wraz z innymi w nowe nieznane, by szukać możliwości walki o wolność Ojczyzny. Inni odeszli, on z bólem pozostał. Urodziły się dzieci, ochrzcili je. Przez wiele lat szukał możliwości spotkania z księdzem katolickim, ale daremnie. Aż wreszcie spotkał, ze słowami: „Proszę księdza jestem katolikiem. Przez wiele lat nie miałem możliwości spotkania, ani kościoła, ani księdza”. W tym momencie wyciągnął zniszczony kawałek papieru. Był z nim przez te wszystkie lata. Spokojnie przyglądając się można było zobaczyć wytarte oblicze Matki Bożej. „Starałem się wychować dzieci, jak najlepiej. Ochrzciłem w cerkwi prawosławnej, bo tylko taką miałem możliwość. Sam nie przyjmowałem żadnych sakramentów, czekałem na swojego księdza. Czekałem, aż do dzisiaj. Teraz niech ksiądz mi pomoże”. Właśnie tacy ludzie i im podobni dziś są olbrzymią większością wśród katolików w Rosji. Dzięki ich pomocy i wsparciu ludzi dobrej woli po drodze, inni mogli się stąd wydostać. Rok temu w Nowym Jorku miałem interesujące spotkanie z kobietą liczącą 96 lat. Kiedy dowiedziała się, że przyjechał ksiądz, odważyła się uporządkować swoje życie. Urodziła się niedaleko Kijowa. Potem, kiedy była możliwość, dotarła z wojskiem najpierw do Azji, potem do Afryki. Następnie do Londynu, a stąd do Ameryki. U spowiedzi i sakramentów nie była więcej niż 70 lat. Proszę księdza, czy Bóg mi daruje i odpuści, takie było najważniejsze pytanie w jej życiu, na które bała się wcześniej uzyskać odpowiedź. Opowiadając o swoim długim i ciekawym życiu, zaprowadziła mnie do pokoju, gdzie spała. Pokazała łóżko, a nad nim dwa obrazy Matki Bożej Ostrobramskiej i Częstochowskiej. Potem wyjęła swoje skarby, a wśród nich stary medalik, który był z nią od czasu Pierwszej Komunii. Tyle lat strachu, a wreszcie taka wielka radość ze spotkania z Jezusem. W Polsce stolicą prawosławia jest Białystok. Jest tu ponad 40 kościołów i kaplic katolickich, około 20 świątyń prawosławnych. Nowogród jest mniej więcej takim samym miastem, zamieszkałym przez 250 tys. ludzi. W latach 862-882 był pierwszą stolicą i centrum Rosji. W tym roku będą obchody 1145-lecia Nowogrodu. Jest tu najstarsza świątynia prawosławna na terenie Rosji i najstarsza ikona Matki Bożej. Wykopaliska archeologiczne są prowadzone na wielu poziomach warstw. W Polsce jedynie Biskupin sięga tych czasów. Tu kształtowały się początki państwowości rosyjskiej. Trzeba pamiętać, że w tym czasie przed IX wiekiem chrześcijaństwo było jedno. Dziś w Nowgorodzie czynnych jest 10 świątyń prawosławnych, jedna katolicka i kilka protestanckich. To statystycznie więcej niż w Petersburgu i Moskwie. Ale dla porównania, przed rewolucją w guberni Nowgorodzkiej były 243 świątynie. W tym roku będziemy obchodzić uroczyste rocznice 60-lecia: bitwy pod Monte Cassino, wielu innych bitw związanych z walką Polaków w różnych wojskach i armiach o wolność, ale również także rocznice zsyłek i wywózek. Dlatego niech mi będzie wolno z Nowgorodu Wielkiego, miasta w pobliżu którego znajdowało się wiele obozów, takich jak Jogle i Ostaszkowo. Kozielsk i Starobielsk są oddalone tylko o 230 kilometrów. Niech mi będzie wolno pochylić się w zadumie i modlitwie nad grobami tych, którzy spoczywają gdzieś niedaleko, ale i pozdrowić, tych co przeżyli i teraz mieszkają bardzo daleko. Pamiętam też w modlitwie i o tych rodzinach, spośród których zabrano ojca, matkę, syna, córkę, babcię, dziadka, albo o sąsiadach, którzy żegnali całe rodziny. 5 lat w historycznym centrum prawosławia rosyjskiego, to wiele nowych doświadczeń. Wiele spraw można zrozumieć będąc na miejscu dłuższy czas. Na katolickie Boże Narodzenie Biskup prawosławny przysłał życzenia, a my z kolei z siostrami na święta prawosławne podarowaliśmy ciasto i życzenia. Parafia obejmuje teren prawie taki, jak Polska. Z Nowgorodu do Białegostoku jest około 1000km i 6 granic. Do najbliższego sąsiada księdza w Petersburgu mam około 200km, do Pskowa 250km, do Moskwy 550km, a do Archangielska 1700. Katolików w mojej parafii jest około 300. Mało, ale skąd mieliby się wziąć? W każdej wsi w okręgu można znaleźć kogoś polskiego pochodzenia, kogo można uważać za katolika, ale jak do nich częściej docierać? Jaka jest możliwość ich przyjazdu do kościoła, uczestnictwa w nabożeństwach i spotkania z nim? Dla wielu wyprawa do kościoła ze względu na koszty, możliwa jest tylko raz do roku, z okazji Bożego Narodzenia, albo Wielkanocy. Wspólnota katolicka w Nowogrodzie jest zróżnicowana. Są osoby, które zajmują wysokie stanowiska w mieście: prokurator, grupa adwokatów, ludzie we władzach miejskich. Są przybysze z południa, np. z Ałma Aty, skąd wyjechali przed wojną i teraz nie mają możliwości powrotu. Kościół w Nowogrodzie pochodzi z końca XIX wieku. Zbudowali go w 1893 roku polscy zesłańcy. W 1933 roku, gdy likwidowano kościoły w Związku Radzieckim, budynek przejęła organizacja sportowa i urządziła tam salę gimnastyczną, później był kinoteatr. Gdy przyjechałem do Nowogrodu, kościół był już czynny. Aktualnie jesteśmy w trakcie wiecznych, niekończących się remontów. Parafia nie jest samowystarczalna. Na przykład za ogrzewanie trzeba zapłacić miesięcznie około 400 dolarów i ludzie sami nie znajdą tyle pieniędzy. Rosja przyjęła chrzest bardzo dawno, ale z drugiej strony warunki pracy są bardzo specyficzne. Nieraz bardziej złożone, niż na misjach. Turystom, przyjeżdżającym z całego świata trzeba tłumaczyć, jakie jest prawosławie. Jestem bardzo wdzięczny za pomoc z Białegostoku. Pomoc to jest jedno, bardzo ważne, ale nie mniej istotna jest potrzeba budowania pomostu między naszymi miastami. Jest to też konieczne dla naszego kraju. Droga z Rosji do Europy wiedzie między innymi przez Białystok, który jest dla nich pierwszym polskim miastem, gdzie trafiają. W czerwcu na konferencję naukową o Obozie 271 w Borowiczach przyjedzie delegacja Borowiczan, tych ludzi, którzy ocaleli. Będą władze Lublina. Tylko w 1944 roku jednym transportem około 4 tys. białostoczan zostało wywiezionych do Rosji, może o nich i ich rodzinach warto pamiętać. Uniwersytet Łódzki nawiązał naukowe kontakty z Nowgorodem. Już 20 lat studenci z Łodzi wymieniają się praktykami z Nowogrodem. Od kilku lat Nowogród i Rochester w USA są miastami bliźniaczymi. W czasie wakacji była grupa młodzieży protestanckiej około 500 osób. Trzeba było się z nimi spotkać i pokazać prawosławie. W maju będziemy wchodzić do Europy. Mogę się pochwalić ruchem „Matek w modlitwie”. Jest to ruch, który rozwija się we wszystkich krajach Europy. W Polsce są 4 grupy, ale na pewno będzie więcej. W Rosji „Matek w modlitwie” będzie więcej niż katolików, a to dlatego, że należą kobiety prawosławne, a nawet muzułmanki, które mają chore dzieci. Rozwija się też ruch „Ojców w modlitwie” i dzieci. Ruch ten jest bliski Białemustokowi, bo w dzisiejszej rzeczywistości podkreśla rolę miłosierdzia Bożego. Wiecie, że w różnych regionach Rosji, są różne problemy. Ja mam taki. Miejski architekt i władze zagospodarowania przestrzeni zwróciły się z prośbą, by zrobić projekt zmian kinoteatru na kościół. Trzeba pomyśleć o dużym krzyżu, lub rzeźbie, figurze Matki Bożej na zewnątrz kościoła. Może z błogosławieństwem Księdza Arcybiskupa Wojciecha i pomocą Naszych Archidiecezjan umieścić na kościele, tak jak było kiedyś figurę Matki Bożej. Niech świadczy o miłości i miłosierdziu, w całej Europie, tej po Ural też. Czas Wielkiego Postu, to czas zadumy, refleksji i rekolekcji. Czas odnowienia miłości człowieka, przez zbawczą Ofiarę Chrystusa. Bez miłości Boga, nie będzie autentycznej miłości człowieka. Możemy od tego uciekać, bardzo długo i daleko, ale czy warto? Niech Was Bóg błogosławi, z tej ziemi, do której nie chcieli, ale przybywali opr. ab/ab