"dlaczego Jan Kochanowski to typowy humanista?" Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. natusia90 natusia90 02.12.2009 Denerwować się - to mścić się na swoim zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway To bowiem, czym każdy jest dla siebie, co towarzyszy mu w chwilach samotności i czego nikt nie może mu dać ani zabrać, jest oczywiście dla niego ważniejsze niż wszystko, co mógłby posiadać lub czym mógłby być w oczach innych. Poza tym płacze histerycznie już na samym początku, a przecież przez długie lata w pieśniach powtarzał: "A kto nigdy nie zbłądzi/Kto tak umysł narządzi,/Jakoby umiał szczęście i nieszczęście znosić" lub "Nic wiecznego na świecie:/Radość się z troską plecie". Mądrala! Jakoś sobie teraz nie przypomniał tych złotych myśli Rzadko udaje mi się cokolwiek wygrać więc tym większa radość jeśli w końcu się uda. Wzięłam udział w zabawie u Sylwii i wygrałam dużo fajny Pierwszy raz jadłam tort bezowy. Ale to pyszne i oczywiście były ochy i achy na 8 głosów I były brane dokładki. Tort był wysoki ale mimo tego dał się ładnie kroić . Po dobie od zmontowania zewnętrzne blaty miały chrupkość, środkowy zmiękł, biała pianka była wyczuwalna i widoczna ale nie "Nic wiecznego na świecie: Radość sie z troską plecie, A kiedy jedna weźmie moc nawiętszą, W ten czas masz ujźrzeć odmianę naprędszą." " Bo z nas Fortuna w żywe oczy szydzi, To da, to weźmie, jako sie jej widzi." 5. Nie martw się śmiercią, bo i tak nie możesz jej zapobiec. "Prózno ma mieć na pieczy. Śmiertelny wieczne rzeczy; Nic wiecznego na świecie, radość się z troską plecie ; Bo z nas Fortuna w żywe oczy szydzi, to da, to weźmie, jako się jej widzi ; Siła Bóg może wywrócić w godzinie, kto mu kolwiek ufa, nie zaginie ; Lecz na szczęście wszelakie, Serce ma być jednakie 4.3. „Chcemy sobie być radzi” (IX, księgi pierwsze) I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie. strona cytatu. Jan Kochanowski. Źródło: Księgi Wtóre. Pieśń XXV (Czego chcesz od nas, Panie) dodaj do ulubionych. Nauka skarbem drogim, Tak bogatym jak ubogim. I bogactwa często giną. Ja bym się raczej obawiała ubijać samo mascarpone, jako że ma więcej tłuszczu niż śmietana i szybciej można toto przebić. Najłatwiej wyczuć odpowiednią konsystencję ubijając masę na wolnych obrotach miksera, wtedy prędzej można zauważyć, że masa jest sztywna. Dziś znów robiłam dla znajomej, z W rozliczne barwy znowu się odzieje. Nic wiecznego na świecie: Radość sie z troską plecie, A kiedy jedna weźmie moc nawiętszą, W ten czas masz ujźrzeć odmianę naprędszą. Ale człowiek zhardzieje, Gdy mu się dobrze dzieje, Więc też kiedy go Fortuna omyli, Wnet głowę zwiesi i powagę zmyli. Lecz na szczęście wszelakie FhGLwdR. Według Słownika języka polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego radość to ‘uczucie wielkiego zadowolenia, wesołości, wesoły nastrój, rozradowanie, uciecha’[1], a więc coś przelotnego i uwarunkowanego chwilą. Gdy dana osoba często doświadcza tego pożądanego przez wszystkich stanu, można ją nazwać szczęśliwą. Ale na czym polega owa wesołość? Przecież nie trwa bez przerwy! Radość, choć wiązana ze szczęściem w jego dzisiejszym rozumieniu (‘pomyślny los, pomyślność’, w drugim znaczeniu dokładnie to samo – ‘uczucie wielkiego zadowolenia’[2]), zależy od kaprysu Szczęścia w nieco starszym ujęciu, czyli losu, niestałej Fortuny. Jan Kochanowski w Pieśni IX z Ksiąg wtórych stwierdza: „Nic wiecznego na świecie: / Radość się z troską plecie”[3]. Poeta nie ogranicza się jednak do tej ponurej konstatacji – już w incipicie utworu radzi odbiorcy: „Nie porzucaj nadzieje / Jakoć sie kolwiek dzieje”. Wierzy, że cnoty uczciwości, nadziei, pokory i wiary w Opatrzność pozwalają dojrzeć światełko w najgłębszym mroku. W końcu „Błogosławieni [czyli w nowszym przekładzie szczęśliwi], którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni” (Mt 5, 4).Odpowiedzi na pytanie, jak osiągnąć duchową harmonię w tym niedoskonałym i pełnym cierpienia świecie, Kochanowski szuka u starożytnych. Poeta nieprzypadkowo w całym zbiorze Pieśni odwołuje się do Horacego zarówno w formie, jak i w treści. Uważa Rzymianina za mistrza gatunku i ojca pieśni nowożytnej, co zaznacza samym wyborem kształtu utworu oraz licznymi aluzjami do Horacjańskich radzi kierować się w życiu zasadą złotego środka. Głosi pochwałę epikurejskiej dobrej myśli i biesiady w gronie przyjaciół oraz stoickiego hartu ducha, dążenia do cnoty, przyjmowania ze spokojem szczęścia i nieszczęścia. Kochanowski w Pieśni IX koncentruje się na tym drugim aspekcie ludzkiej egzystencji. Przestrzega przed kapryśnym losem. Fortuna rada „w żywe oczy szydzi” z tych, którzy zbytnio ufają jej humorom. Człowiek szczęśliwy „hardzieje”, chętnie przyjmuje powodzenie za coś stałego i oczywistego. Zapomina o jego ulotności. Często sądzi nawet, że mu się ono należy – z racji jego cnoty, mądrości lub tak po prostu… Traci dystans wobec swej, niepewnej przecież, sytuacji. Właśnie dlatego nieszczęście człowieka zaskakuje i sprawia, że traci on panowanie nad sobą, a tym samym naraża na uszczerbek swą wolność i godność. Według stoików i ich naśladowców to rozum powinien panować nad emocjami. „…na szczęście wszelakie / Serce ma być jednakie”. Należy poszukiwać równowagi: w chwili smutku pamiętać o możliwej zmianie na lepsze, w chwili powodzenia – że pewnego dnia się ono Pieśni IX nauka o Fortunie to nie przestroga dla sytych, ale łagodne pouczenie dla wolnych od pokusy utraty czujności (przynajmniej na razie). Podmiot – mędrzec wierzy, że da ono pociechę cierpiącym, odmieni ich serca – a częściowo też położenie, zależne przede wszystkim od ich woli, nie okoliczności zewnętrznych. W pewien sposób nieszczęście nie jest nieszczęściem samo w sobie. Prawdziwie spotyka nas ono dopiero gdy „porzucamy nadzieje”, czym przejawiamy brak pokory wobec losu. Niewiara w możliwość zmiany na lepsze odpowiada zbytniej ufności w przychylność Fortuny. Kto popełnia jeden z tych błędów, przyczynia się do własnej niedoli, czyni ją nadziei poeta odnosi do trwałości rytmu przyrody. Przypomina, że po zachodzie słońca i nocy wstaje nowy dzień. Zimna, smutna, monotonna biel śniegu ustępuje ciepłu barwnej wiosny. Nagie drzewa znów się zielenią. Po życiu nadchodzi śmierć, po śmierci – życie. Tak samo „Radość się z troską plecie”. Jeśli człowiek zdaje sobie z tego sprawę, wprowadza w swe istnienie harmonię i takim sposobem upodabnia się do antycznych mędrców, mistrzów pióra i życia, tworzących „drugą naturę”. Pozostaje też w zgodzie z „pierwszą” naturą – niemal doskonale harmonijnym i uporządkowanym Stworzeniem, którego jest koroną. W tym wspaniale ukształtowanym Bożym dziele Ziemię otaczają świetliste sfery niebieskie pełne cudownej muzyki. Śmierć, zmienność, zło i cierpienie sięgają tylko do niskiej sfery Księżyca. W skończony, dość mały i całkiem przytulny Wszechświat wierzył także Kopernik. Dobrego samopoczucia pozbawią Ziemian dopiero Galileusz, Tycho Brache i Newton. Na razie jednak gwiazdy i Słońce poruszają się z miłości do Stwórcy ruchem jednostajnym po okręgu, doskonałym, powtarzalnym, naśladującym Jego niezmienność – a zarazem przypominają, że obraca się również koło Fortuny. „Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi” (Łk 13, 30). Prawda o nietrwałości szczęścia oznacza również miłą świadomość, że smutek nie trwa wiecznie. Melancholijno-radosne przesłanie pieśni uwydatnia się przez jej rytm: spokojny, melodyjny i – dwoisty. Krótsze dwuwersy siedmiozgłoskowe przeplatają się z parami zamyka pieśń odniesieniem do Pana Stworzenia i Fortuny. Podmiot z pokorą starotestamentowego mędrca przypomina o Jego wszechmocy, miłosierdziu i mądrości, niezawodnej, choć niepojętej dla człowieka. „Kto Panu zaufał – szczęśliwy” (Prz 16, 20). Ideał stoicki został dopełniony (skądinąd dość bliskim Kochanowskiemu) chrześcijańskim. Cnota męstwa w nieszczęściu i pokora wobec losu to zarazem pokora wobec Bożych wyroków i wiara w łaskę dla miłujących finale młodzieńczego utworu poeta zapowiada niejako zakończenie ostatniego z Trenów: „…jeden jest Pan smutku i nagrody”[4]. Droga do tej późniejszej pointy wiedzie jednak przez zwątpienie. W obliczu śmierci dziecka nawet cnota może wydać się fraszką (por. Tren XI). Wzorzec stoicki okazuje się zawodny, ponieważ człowiek nie potrafi pozostać obojętny wobec tragedii. To obojętność byłaby nieludzka. Jednak – mimo zachwiania ideałów spokoju i umiaru – nawet zrozpaczony ojciec „nie porzuca nadzieje”. Jego cierpienie i odejście Orszulki mają sens w kontekście życia wiecznego. Rozum dopełniają irracjonalne emocje i wiara w Opatrzność przerastającą mądrość ludzi. Uczony i czujący człowiek znajduje spokój w Bogu, dawcy „trwalszych rozkoszy”. Wierzy, że ci, których kocha, że to, co rzeczywiście ważne, nie zostanie mu odebrane do poecie łatwiej nie żałować szczęścia i lata w czasie (a właściwie sytuacji lirycznej), gdy harmonia świata wydawała się łatwa do dostrzeżenia. Jednak Kochanowski w obu „epokach” życia wierzy, że pociechę nieszczęśliwemu niesie wyjście poza siebie, spojrzenie na świat i Norwidowskie spojrzenie ku górze. Jak widać w Trenach, gesty te nie przychodzą ani szybko, ani bez problemu: niełatwo przekroczyć własną rozpacz. Za to gdy w końcu się to uda, przychodzą pokój i nadzieja – tym cenniejsze, że niełatwe i okupione wysiłkiem. Wielka tragedia widziana z dystansu boli mniej, nie pęta już cierpiącego. Małe kłopoty natomiast, do których można odnieść Pieśń IX, niemal przestają istnieć. Pieśń IXNie porzucaj nadzieje,Jakoć się kolwiek dzieje:Bo nie już słońce ostatnie* zachodzi,A po złej chwili piękny dzień teraz na lasy,Jako prze zimne czasyWszystkę swą krasę drzewa utraciły,A śniegi pola wysoko chwili wiosna przyjdzie,Ten śnieg z nienagła** zéjdzie,A ziemia, skoro słońce jej zagrzeje,W rozliczne barwy znowu się wiecznego na świecie:Radość się z troską plecie,A kiedy jedna weźmie moc nawiętszą,Wtenczas masz ujźrzeć*** odmianę człowiek zhardzieje,Gdy mu się dobrze dzieje,Więc też kiedy go Fortuna omyli,Wnet głowę zwiesi i powagę zmyli****.Lecz na szczęście wszelakieSerce ma być jednakie,Bo z nas Fortuna w żywe oczy szydzi:To da, to weźmie, jako sie jej nie miej za stracone,Co może być wrócone:Siła Bóg może wywrócić w godzinie,A kto Mu kolwiek ufa, nie zaginie.* ostatnie – po raz ostatni.** z nienagła – stopniowo, nie nagle.*** masz ujźrzeć – na pewno ujrzysz.**** powagę zmyli – uchybi własnej powadze. Tekst za: J. Kochanowski, Pieśni, wstęp i oprac . L. Szczerbicka-Ślęk, Wrocław 2008. [1] [dostęp: [2] Tamże. [3] Jeśli nie zaznaczono inaczej, wszystkie cytaty za: J. Kochanowski, Pieśń IX z Ksiąg wtórych, [w:] tenże, Pieśni, wstęp i oprac. L. Szczerbicka-Ślęk, Wrocław 2008, s. 79-80.[4] J. Kochanowski, Tren XIX albo Sen, [w:] tenże, Treny, oprac. J. Pelc, Wrocław 2009. Agata Zuzanna StarownikStudiuje polonistykę i historię sztuki w ramach MISHu w Warszawie. Stara się wierzyć w Prawdę, Dobro, Piękno. Kocha fiołki, koty i zachody słońca. Jan Kochanowski Nic wiecznego na świecie: Radość się z troską plecie. ,,nic wiecznego na świecie, radość sie z troska plecie ,, co znaczy ten cytat Aktualna kategoria: Nauka » Język polski » Gimnazjum - lekcje 123456789101112131415161718 Lekcja: "Sekret udanego życia według Jana Kochanowskiego (pieśni - ˝Serce roście˝ i ˝Nie porzucaj nadzieje˝)" "Nie porzucaj nadzieje, Jakoć się kolwiek dzieje" "Nic wiecznego na świecie: Radość się z troską plecie" "Lecz na szczęście wszelakieSerce ma być jednakie" "Ty nie miej za stracone, Co może być wrócone" "Siła Bóg może wywrócić w godzinie; A kto mu kolwiek ufa, nie zaginie." Pobierz lekcję Udostępnij link do tej lekcji innym uczniom: Publikacje nauczycieli Logowanie i rejestracja Czy wiesz, że... Rodzaje szkół Kontakt Wiadomości